czwartek, 10 grudnia 2015

"Jej wszystkie życia" Kate Atkinson


- A gdybyśmy tak mogli przeżywać nasze życie raz za razem – rozmarzył się Teddy – żeby wreszcie zrobić coś tak jak należy? Czyż nie byłoby to wspaniałe?
Po przeczytaniu opisu książki oraz wielu dobrych opinii na jej temat w serwisie lubimyczytać.pl, w którym to "Jej wszystkim życiom" zostało przyznane 7/10 (co według mnie wydawało się odpowiednią oceną, żeby się tą książką zainteresować), miałam nadzieję na ciekawą, intrygującą, a już na pewno - wciągającą lekturę. Kate Atkinson dostarcza nam książkę, która, według opisu na okładce, ma opowiadać historię dziewczynki dostającej od losu wiele szans na naprawę błędów przeszłości swoich, jak i ludzi, którzy mają na otaczający ją świat wpływ.
Wydawałoby się, że pomysł na kreację świata przedstawionego, zwłaszcza, że rzecz dzieje się w okresie II Wojny Światowej, jest wręcz idealny, bo przecież zmiana biegu wydarzeń w tym czasie mogłaby wpłynąć na losy całego współczesnego świata, zmienić bieg historii. Jednak, uważam, że autorka nie wykorzystała w pełni potencjału, który z tak pięknego wątku mogła wykrzesać, przez co przebrnięcie przez 563 strony "Jej wszystkich żyć" musiałam na sobie wymuszać, ponieważ nie lubię zostawiać niedokończonych książek.

Zacznijmy od świata przedstawionego. Akcja rozgrywa się głównie w pod dachem rodziny Toddów, w zakątku nazwanym "Fox Corner", czasem przenosi się także do Londynu lub Niemiec, ale o tym za chwilkę. Mimo wielkich chęci autorki do wykreowania idyllicznego miejsca na świecie, otoczonego niesamowitym krajobrazem, zamieszkałego przez kochającą się rodzinę, jakoś nie potrafiłam wczuć się w tą atmosferę. Pomimo licznych opisów wydarzeń mających miejsce w Fox Corner, czegoś mi tam brakowało, były zbyt ogólne i nie wdrażały czytelnika w szczegóły. Tak zresztą jak i pozostałe miejsca, do których akcja przenosiła się z rozdziału na rozdział.

Co do bohaterów, na początku miałam ogromny problem z zapamiętaniem kto jest kim oraz jaką pełni funkcję w opowiadanej historii, ale tak mniej więcej, po 150 stronach wdrożyłam się w ich świat. Aczkolwiek, nie uważam, żeby postawy, które przyjmowali, czy też ich wypowiedzi wpłynęły jakoś dogłębniej na moje emocje i pozostawiły tam trwały ślad. Ursula, wykazała się niekiedy odwagą, charyzmą oraz dobrym sercem, ale na tle jej perfekcyjnej siostry Pameli, czy zakręconej ciotki Izzie, wypadała dosyć blado. Najbardziej chyba przypadła mi do gustu osoba tej własnie, energicznej i zwariowanej siostry Hugh, ojca Ursuli, bo wprowadzała do utworu jakieś zamieszanie i humor, który przyznam, był bardziej niż trochę potrzebny. Sylvie odebrałam jako dobrą i sprawiedliwą, jednak nadopiekuńczą matkę, której racje często nie miały żadnego oparcia i sensu. Z główną bohaterką czułam jakaś łączność jedynie w słowach: "Pragnęła być sama, ale nie cierpiała samotności i była to zagadka, której nie potrafiła w żaden sposób rozwiązać". 

Osobiście, bardzo lubię książki o tematyce wojennej, w których głównymi bohaterami są odważne nad wyraz dzieci, bądź też nastolatkowie (np. "Złodziejka Książek", czy "Światło którego nie widać"), jednak muszą one być napisane w sposób ciekawy, intrygujący i najczęściej, jak to przy takim gatunku bywa, wzruszający. Niestety, w tym przypadku zawiodłam się po całej linii, bo ani nie wczułam się zbytnio w dzieje Ursuli, ani też nie czytałam kolejnych rozdziałów z zapałem i zaangażowaniem, starałam się przez nie "przebrnąć". Na prawdę, liczyłam na coś więcej, chociaż nie mogę zaprzeczyć, książka napisana jest całkiem dobrym stylem, który łatwo by się przyswajało, gdyby nie strasznie zagmatwana kolejność wydarzeń.

Polecam książkę wszystkim tym, którzy preferują książki o tematyce wojenno-obyczajowej oraz nie przeszkadza im zawiłość wątków, melancholijność i urywanie wydarzeń. Sądzę, że każdy powinien jednak ją przeczytać i wyrobić sobie swoje zdanie na jej temat, wielu osobom przypadła do gustu, jednak ja nie zaliczam się do jednej z nich.


OCENA : 5/10











28 komentarzy:

  1. Ja lubię czytać powieści wielowątkowe i takie z historią w tle,więc być może kiedyś sięgnę po tę książkę i ocenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W taki razie z wielką chęcią czekam na opinię z drugiej ręki, bo zawsze warto ją poznać ;)

      Usuń
  2. Lubię powieści z wieloma wątkami więc może się zaopatrzę ;) Gratuluję 300 wyświetleń i pozdrawiam :*
    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja ocenilam ksiazke wysoko, poniewaz zrobila na mnie wrazenie:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ocenilam ksiazke wysoko, poniewaz zrobila na mnie wrazenie:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też się zawiodłam na tej książce. Zmarnowany potencjał tematu, bohaterowie bez wyrazu, zagmatwana fabuła. Przebrnęłam przez nią z dużym bólem.
    Pozdrawiam reniferczyta.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też się zawiodłam na tej książce. Zmarnowany potencjał tematu, bohaterowie bez wyrazu, zagmatwana fabuła. Przebrnęłam przez nią z dużym bólem.
    Pozdrawiam reniferczyta.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubie powieści wielowątkowe, miejsce akcji, w jakim została osadzona tez mi pasuje. Może sięgnę, żeby wyrobić sobie swoje zdanie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobry pomysł, każdy przecież może odebrać książkę w inny sposób :)

      Usuń
  8. Niekoniecznie przepadam za tematyką wojenną, ale lubię wielowątkowe powieści o melancholijnym klimacie, dlatego istnieje szansa, że przeczytam tę książkę.

    Podobnie jak Ty też zawsze muszę skończyć czytać powieść, niestety bywa to męczące, zwłaszcza gdy książce daleko do ideału :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam o tej książce i nawet przez chwilę miałam na nią ochotę, choć nie jestem fanką książek o tematyce wojennej. Po Twojej ocenie chyba jednak sobie daruję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jak odbierzesz książkę zależy tylko i wyłącznie od Ciebie, więc jak będziesz miała okazję i trochę więcej czasu, to zawsze warto spróbować. A nuż akurat tobie się spodoba, kto wie? :)

      Usuń
  10. Okładka jest przede wszystkim wyjątkowa.. ale tematyka wojenna trochę mnie odstrasza. Nie przepadam za książkami, których akcja przypada na ten okres.
    A tak poza książką - zakładka kot bardzo mi się podoba. :)

    Pozdrawiam i zostaję u Ciebie na dłużej - Iza z bloga ksiazkomaniacyrecenzje.blogspot.com
    Niech książki będą z Tobą ! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka nie dla mnie :(
    pozdrawiam,
    pozeram-ksiazki-jak-ciasteczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Dostałam tę książkę na ubiegłoroczne święta i do tej pory jej nie tknęłam, mimo że spogląda na mnie z wyrzutem z półki. Jedni się nią zachwycają, inni wręcz przeciwnie - będę musiała w końcu się przełamać i zobaczyc, co z tego wyniknie, chociaż nie przepadam za wielowątkowymi powieściami, w których łatwo zapomnieć kto był kim.

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  13. Nieeee... ładna okładka to nie wszystko :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam książki, których akcja rozgrywa się podczas II Wojny Światowej.. A jeśli książki są wielowątkowe, to wiem, że muszę je przeczytać. Myślę, że na "Jej wszystkie życia" skuszę się całkiem niedługo ;)
    Pozdrawiam, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
  15. Napisałaś o jednej rzeczy, której wyjątkowo w książkach nie lubię, a mianowicie przerywanie wątków. Może kiedyś zmierzę się z tą pozycją, ale nie będzie to mój priorytet. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś na pewno możesz się z nią zapoznać, ale nie jest to według mnie książka, którą trzeba natychmiast przeczytać :)

      Usuń
  16. Aż zdziwiłam się niezbyt pozytywną ocenę, bo wszystkie, na jakie trafiałam, były zdecydowanie na "TAK". Na pewno sięgnę po tę lekturę, aby przekonać się, jakie wrażenie wywrze na mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam w takim razie na opinię :) Pozdrawiam

      Usuń
  17. Zdecydowanie nie czuję tego klimatu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. dzięki za fajną recenzję. w wolnej chwili zapraszam na recenzję filmu opartego na książce Paper Towns. Ciekaw jestem Twojego zdania na temat tej pozycji.

    Pozdrawiam
    Rafaubloguje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Mimo wszystko mam ochotę na tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy może odebrać ją inaczej, mam nadzieję, że tobie się akurat spodoba :)

      Usuń
  20. Już ją posiadam ale chyba jeszcze troche poczeka na przeczytanie :) pozdrawiam wi-kusia.blog.pl

    OdpowiedzUsuń