niedziela, 17 stycznia 2016

"Więcej czerwieni" Katarzyna Puzyńska


Z góry przepraszam za zastój na blogu, jeżeli chodzi o recenzje, bo ostatnia pojawiła się tutaj na początku stycznia, a mamy już przecież jego trzeci tydzień. Nie miałam nawet za bardzo czasu, żeby siąść spokojnie z kubkiem herbaty i dobrą książką, ale jak już się go trochę znalazło, to sięgnęłam po drugą cześć sagi o Lipowie, której autorką jest niesamowita Katarzyna Pużyńska. Już podczas czytania "Motylka" zapałałam do niej wielkim szacunkiem i uznaniem. Nie zawiodłam się i tym razem. Dlaczego? O tym przekonajcie się sami, na podstawie poniższej recenzji :)


W Lipowie lato w pełni. Na polach rozpoczynają się żniwa, a w sadach dojrzewają jabłka. Młodszy aspirant Daniel Podgórski czuje, że znalazł się w najlepszym momencie swojego życia. Tymczasem w okolicach sennego zazwyczaj Lipowa zostają zabite dwie młode kobiety. Sprawca okaleczył brutalnie ich ciała. Policja kryminalna z Brodnicy podejrzewa, że oba zabójstwa mogą być dziełem seryjnego mordercy. Podgórski dołącza do ekipy śledczej prowadzonej przez kontrowersyjną komisarz Klementynę Kopp. Policja stara się znaleźć punkty wspólne pomiędzy obiema ofiarami i stworzyć profil zabójcy. Brak postępów w śledztwie zbiega się z kłopotami w życiu prywatnym policjanta. Czy Podgórski odkryje, jaki jest prawdziwy cel mordercy? Czy uda się w porę zapobiec śmierci kolejnej kobiety?

Po raz kolejny udajemy się do Lipowa, spokojnej, cichej z pozoru wsi, w której każdy zna każdego, a sielska atmosfera stoi przed nami otworem i zaprasza do siebie z otwartymi rękami. W odróżnieniu od "Motylka", w "Więcej czerwieni" mamy przyjemność odkryć także najbliższą okolicę Lipowa, Brodnicę i kolonię Żabie Doły, równie ciekawe miejscowości, między którymi skaczą wątki powieści. Fabuła obraca się wokół zabójstwa dwóch młodych kobiet, okaleczanych przez oprawcę z niezwykłą okrutnością. Kto jest sprawcą? Dlaczego zginęły te, a nie inne osoby? Jaki związek z całą sprawą ma komisarz śledcza Klementyna Kopp? Wiele pytań kłębiło się w mojej głowie podczas czytania tej książki, mogłabym nawet zaryzykować stwierdzenie, że było ich tak wiele, że sama za nimi nie nadążałam w pewnym momencie. 

Pomimo akcji toczącej się w tej samej okolicy, poznajemy wielu nowych bohaterów. Oprócz znanego nam już z poprzedniej części Daniela Podgórskiego, Weroniki Nowak oraz Klementyny Kopp, mamy także okazję poznać ludzi z Komendy Powiatowej w Brodnicy, którzy są równie interesującymi postaciami. Bohaterów jest w powieści stosunkowo dużo, jednak każdy jest tak wykreowany, że zapada w pamięć choćby ze względu na szczegóły, z którymi jesteśmy w stanie go połączyć i na tej podstawie zidentyfikować jego powiązania z pozostałymi mieszkańcami Lipowa, Brodnicy, czy Żabich Dołów. Wspominałam o tym już chyba w recenzji "Motylka", ale chciałabym oddać Puzyńskiej ogromne ukłony za to, jak umiejętnie stworzyła postać Klementyny, o której w tej części wreszcie dowiadujemy się czegoś więcej, niż tylko tego, co stanowi maskę dla jej prawdziwej historii. Wszystkie postacie uważam za świetne, zarówno ze względu ich charakterów, jak i sposobu myślenia w tak trudnej i niespotykanej jak dotąd sprawie.

" Sprawiedliwość zawsze dosięga tych, którzy zgrzeszyli. Zawsze. "

Co do wątku zabójstwa, czyli najważniejszej sprawie w powieściach tego gatunku, myślę, że był bardzo dopracowany i wciągający do samego końca. Historia dwóch zabitych kobiet ciągnie się przez całe 556 stron, jednak nie nudzi i jest wzbogacana co chwilę o nowe rewelacje, przełomy i odkrycia mogące doprowadzić do szału tych, którzy myślą zbyt schematowo. Pojawia się wiele mylących postaci, które powodują, że nie jesteśmy w stanie stanąć jednoznacznie po czyjejś stronie i uznać go za winnego, czy też wolnego od zarzutów. Puzyńska stworzyła świat, w którym po raz kolejny mamy do czynienia z nieprzewidywaną historią, która staje się możliwa do rozwiązania dopiero po dogłębnym rozpatrzeniu sprawy ze wszystkich, nawet tych najmniej prawdopodobnych stron.

Podsumowując, uważam Puzyńską za świetna autorkę, której dzieła powinien poznać każdy smakosz kryminałów i wątków psychologicznych, a także wszyscy ci, którzy szukają wciągającej lektury na zimowe wieczory. Świetny wątek, historia godna podziwu, bliscy czytelnikowi bohaterowie i intrygujące zwroty akcji, to tylko niektóre z wyrażeń, którymi mogę określić "Więcej czerwieni". Jak zakończy się sprawa? Czy ci, których uznajemy za świętoszków, nie są tymi, których najbardziej powinniśmy się obawiać? Dowiecie się tego czytając "Więcej czerwieni", którą naprawdę gorąco, gorąco polecam.


OCENA : 9/10

18 komentarzy:

  1. Świetna recenzja i może skuszę się na tą pozycję :)
    queenlaughx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzeba przyznać, że Puzyńska świetnych bohaterów kreuje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kilka dni temu widziałam dziewczynę, która w autobusie z przejęciem czytała tę lekturę! Już wtedy stwierdziłam, że chętnie ją poznam. twoja recenzja jest tego potwierdzeniem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie książka (ta, jak i jej poprzedniczka) są świetne i polecam ją każdemu! :)

      Usuń
  4. Już nie mogę się doczekać, kiedy sama sięgnę po jakąś książkę Pani Puzyńskiej. :)
    Nominowałam Cię również do Liebster Blog Award więc jeśli tylko masz ochotę odpowiedzieć to zapraszam :)
    http://oliviaczyta.blogspot.com/2016/01/liebster-blog-award-2.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco zachęcam :) Dziękuję za nominację, chętnie odpowiem na pytania

      Usuń
  5. Ja mam panią Puzyńską w bardzo bliskich planach, bardzo zastanawia mnie porównanie jej twórczości do Camilli Lackberg, którą uwielbiam. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei muszę przypomnieć sobie twórczość Lackberg, bo już od dawna nie miałam jej w rękach :)

      Usuń
  6. Strasznie zainteresowana jestem tą książką ma piękna okładkę:) i fabuła też ciekawa pozdrawiam
    http://wiktoriaczytarazemzwami.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie okładki z tej serii są według mnie świetne :)

      Usuń
  7. Nie miałam jeszcze okazji zapoznać się z twórczością tej autorki, ale w najbliższym czasie muszę to zmienić!
    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Tyle się dobrego ostatnio słyszy o Pani Puzyńskiej, że aż żal samemu nie sprawdzić, czy faktycznie jest taka wybitna. Ta seria chodzi za mną już od dłuższego czasu, dlatego mam nadzieję, że w tym roku uda mi się ją w końcu przeczytać :) Coś czuję, że mi się spodoba :D
    Pozdrawiam serdecznie :)
    http://mybooktown.blogspot.com/

    Fajny blog. Zostaję tu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwyższa pora, w końcu niedługo wychodzi kolejna część, bodajże już 6 :)

      Usuń
  9. Wspaniała recenzja! Już od długiego czasu mam zamiar zabrać się za czytanie tej serii, ale jakoś nigdy nie mam na to czasu. Ostatnio o Pani Puzyńskiej zrobiło się dość głośno, ale to chyba dobrze - jej książki są doceniane. Mam nadzieję, że ja również się nie zawiodę ;)
    Pozdrawiam, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu o dobrych autorach dobrze się mówi, a dobre wieści szybko się rozchodzą :)

      Usuń
  10. Jestem bardzo ciekawa polskich kryminałów, bo miałam tylko jedno nieudane podejście, ale bardzo zachęciłaś mnie tymi wątkami psychologicznymi - tego przepuścić nie mogę ;)
    Pozdrawiam i zapraszam
    http://ksiegoteka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco zachęcam, Puzyńska jest świetną pisarką, z którą można zacząć swoją przygodę z polskimi kryminałami :)

      Usuń