sobota, 23 stycznia 2016

"Złamane Pióro" Małgorzata Maria Borochowska



"Każdy człowiek potrzebuje marzeń i buntu. Tylko marzyciele i buntownicy popychają świat do przodu. Tylko z marzeń i buntu rodzą się rzeczy wielkie..."

Małgorzata Maria Borochowska w swej debiutanckiej powieści pt. "Złamane pióro" onieśmiela płynnością, poprawnością, gramatycznością i rzeczowością przelewanych przez siebie na kartki słów. Sprawia, że czytelnik zatraca się bezmyślnie w natłoku celnych stwierdzeń, życiowych teorii, hipotez odnoszących się nie tylko do życia bohaterów, ale i także mających posłuch w gronie odbiorców. Podsuwa nam do ręki książkę, która za sprawą słodko-gorzkiej historii o szukaniu samego siebie w tym jakże irracjonalnym świecie, a także pokonywaniu swoich, często bezpodstawnych słabości, pozwala nam zdystansować się do własnego życia, zatrzymać się na chwilę i wraz z główną bohaterką zastanowić się nad tym, co jest dla nas na prawdę ważne. 

Emily, bo tak własnie brzmi imię naszej nietypowej, niepewnej siebie i swojej wartości bohaterki, to kobieta, której życie przez długi czas rzucało kłody pod nogi i nie spotkała na swojej drodze nikogo, kto by jej pomógł się z nimi uporać. Jej historia, owiana tajemnicą połączoną z nutką grozy, frapuje nas od samego początku. Często śmieszyły mnie jej nagłe wybuchy paniki, szału i histerii, jednak nie mnie oceniać jej charakter po tym, co przeszła. Dlaczego samotna kobieta, będąca w najlepszych latach swojego życia, wyprowadza się na wieś, z dala od wielkomiejskiego zgiełku, znajomych z uczelni, odcina się wszystkiego, co wiąże się z jej enigmatyczną przeszłością? Czy przemoże własne słabości i pozwoli rozwinąć się jej dawno złożonym już skrzydłom na nowo?

Błądząc we własnych wyborach i pomysłach, napotyka na swojej drodze Jakoba. Początkowo niewinna znajomość przynosi Emily wiele wzlotów i upadków, chwili uniesień i trwogi, inspiracji i apatii, a w rezultacie pomaga jej odkryć najważniejsze życiowe prawdy, od tych związanych z ambicjami, po te, których korzenie sięgają głębin miłości. Oboje zostali wykreowani wedle schematu pisarskiego pani Borochowskiej, intrygująco, nieprzeciętnie, ambitnie, frywolnie, nietuzinkowo i niebanalnie, a przy tym są postaciami bliskimi czytelnikowi. Nie są idealni, co pozwala dostrzec wszystkim tym, miewającym podobne problemy dostrzec światełko w tunelu i daje nadzieję na nieprzewidywalne zwroty akcji. 

"Złamane pióro" to nie tylko historia Emily i Jakoba, wpleciono w nią również dwa poboczne wątki, odgrywające dużą rolę w odbiorze całego utworu, pomimo tego, że gatunkowo odbiegają od głównego przekazu w 100%. Każdy z nich jest nijako lustrzanym odbiciem świata, z którym na co dzień bohaterowie muszą sobie radzić, świata, który niekoniecznie jest idealny, ale przecież to ten, w którym przyszło nam żyć i naszym zadaniem jest zrobić to jak najlepiej. Co to za historie? Tego musicie się dowiedzieć sami, sięgając po tę jakże ciekawą powieść. 


Podsumowując, uważam, że Małgorzata Maria Borochowska w pełni zasługuje na miano oryginalnej i imponującej swym literackim językiem autorki. Już pierwsze zdania książki powodują, że nie wiedząc o czym tak dokładnie ma być w zamyśle wątek, mamy ochotę zaczytywać się dalej i dalej, nie zerkając na zegarek. Jakiekolwiek zastrzeżenia mogę mieć jedynie do tych własnie wspomnianych powyżej wplecionych historii, które mimo tego, że jakoś zespoliły się w pewnym momencie z głównym tematem, nie za bardzo mi do niego pasowały. Według mnie, za duża rozbieżność gatunkowa w obrębie jednej książki nie jest zbyt dobrym rozwiązaniem, ale w końcu taka była wizja autorki, więc nie zamierzam się z nią kłócić. Polecam książkę smakoszom literackiego kunsztu, dla których język stanowi jedną z ważniejszych części tworzących lekturę, a także wszystkim tym, którzy szukają powieści niebanalnej, niepowszedniej, osobliwej i wyróżniającej się na tle podobnych sobie historii.

OCENA : 8/10

Za możliwość zapoznania się z książką i wysłanie mi egzemplarza recenzenckiego chciałabym serdecznie podziękować autorce, Małgorzacie Marii Borochowskiej. Więcej o niej i o jej twórczości możecie dowiedzieć się na stronie borochowska.pl .

19 komentarzy:

  1. Bardzo chcę poznać tę historię. Intryguje mnie wszystkim, mam nadzieję, że mój portfel zacznie za mną współpracować i niebawem uda mi sie zapoznać ze ,,złamanym piórem''

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha musisz go w takim razie zmusić do współpracy, bo na tą książkę akurat warto wydać pieniądze :)

      Usuń
  2. Nic tylko czytać w takim razie!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Już kilka razy "mijałam się z tą powieścią" kiedyś na pewno przeczytam, bo książka zdecydowanie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To "mijanie się" to znak, że w końcu musisz po nią sięgnąć :)

      Usuń
  4. Dużo podobnych historii powstało, ale jak wiadomo, każdy autor w zupełnie innej interpretacji ją przekazuje. Na razie mam masę innych książek do czytania, ale w niedalekiej przyszłości chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie jest inna niż wszystkie jakie do tej pory czytałam, więc zachęcam do zapoznania się z twórczością pani Borochowskiej ;)

      Usuń
  5. Wszyscy tak polecają i zachwalają! Muszę poznać tę historię tym bardziej, że to debiut, a trzeba wspierać początkujących pisarzy, by było ich więcej ;)

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, zwłaszcza naszych polskich pisarzy, którzy stają się co raz lepsi w światowych rankingach :)

      Usuń
  6. Bardzo refleksyjna i piękna opowieść, sama dopiero ją niedawno czytałam. Czekam z dużą niecierpliwością na kolejną i ostatnią część :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, mam nadzieję, że niedługo się ukaże :) Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Powinna być w tym roku więc jeszcze trochę i będziemy miały okazję przeczytać :)

      Usuń
  7. Pierwszy cytat tak bardzo mnie oczarował, że od razu mam ochotę sięgnąć po tę pozycję. ;)
    Pozdrawiam,
    Geek of books&tvseries&films

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeden z bardzo wielu pięknych cytatów w tej książce, jednak nie chcę za dużo zdradzać :)

      Usuń
  8. Recenzję tej książki czytałam już jakiś czas temu i przyznam, że tytuł zapisał mi się w pamięci. Chętnie przeczytam, tym bardziej, że oceniłaś ją bardzo pozytywnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nie jestem do końca przekonana :) ale recenzja majstersztyk!

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie tak trochę przeraża mnie ta rozbieżność gatunkowa, ale nie wykluczam przeczytania tej książki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie trochę raziła, ale wiadomo, każdemu może się inaczej spodobać :)

      Usuń
  11. Jestem absolutnie oczarowana "Złamanym piórem" już nie mogę doczekać się drugiej części:)

    www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń