środa, 10 lutego 2016

"Zabić drozda" Harper Lee


Lata trzydzieste XX wieku, małe miasteczko na południu USA. Atticus Finch, adwokat i głowa rodziny, broni młodego Murzyna oskarżonego o zgwałcenie biednej białej dziewczyny Mayelli Ewell. Prosta sprawa sądowa z powodu wszechpanującego rasizmu, urasta do rangi symbolu. W codziennej walce o równouprawnienie czarnych jak echo powraca pytanie o to, gdzie przebiegają granice ludzkiej tolerancji. Zabić drozda to wstrząsająca historia o dzieciństwie i kryzysie sumienia. Poruszająca opowieść odwołuje się do tego, co o życiu człowieka najcenniejsze: miłości, współczucia i dobroci.

Książkę, a przynajmniej jej tytuł, zna zapewne każdy z was. To jedna z tych powieści, o których jest głośno, ponieważ porusza bardzo ważne, bądź co bądź, ponadczasowe tematy, z których wiele współcześnie żyjących ludzi nie zdaje sobie sprawy, albo przymyka na nie oko. Harper Lee podjęła się wyzwania. Stworzyła powieść, pokazującą życie murzynów takim, jakie ono było na początku XX wieku, chociaż według mnie i tak pozbawiła go wielu drastycznych aspektów, tworząc dosyć przyjemną w odbiorze historię. 

Z początku, nastawiałam się na poważną, wręcz patetyczną opowieść skoncentrowaną w dużej mierze na aspekcie historycznym plemion Amerykanów, ich pochodzenie, korzenie, asymilację i, jako skutek jej braku, eskalację konfliktu między rasowego. Jakież było moje zdziwienie, kiedy na pierwszych kartkach poznałam Jema i Skauta, dwójkę pełnych życia, wigoru i radości z życia dzieci, biegających po sąsiedztwie, cieszących się latem i wolnością, których losy opisane były w bardzo luźnym i przyjemnym stylu. Co prawda, trudno jest nie zauważyć, że nawet mimo swojego młodego wieku, czasami przejawiają rasistowskie intencje, jednak to raczej starsi mieszkańcy Maycomb są tymi, którzy nie potrafią wyzbyć się uprzedzeń. 

Atticus, ojciec dwójki rozrabiaków, poważany w okolicy prawnik, ni stąd ni zowąd angażuje się w sprawę, która z góry uważana jest za przegraną. Bo przecież kolor skóry oskarżonego z założenia czyni go winnym. To przedsiębiorczy, kochający, troskliwy, oddany swojej pracy człowiek, który nie cofnie się przed niczym w imię swoich ideałów, przez co bardzo się do niego przywiązałam. Sam co prawda posiada gosposię, jednak stanowi ona dla niego człowieka równego sobie, przyjaciela i opiekuna rodziny. On jako jeden z nielicznych pragnął równości, sprawiedliwości i tego, aby uprzedzenia przestały rządzić światem.

"Odważny jest ten, kto wie, że przegra, zanim jeszcze rozpocznie walkę, lecz mimo to zaczyna i prowadzi ją do końca bez względu na wszystko"
Sprawa niesie za sobą wiele momentów ekscytacji, powagi, złości i zaskoczenia, jednak nie była ona na tyle dobrze rozwinięta, żeby trzymać mnie w napięciu podczas czytania jej przebiegu. Prawda, chciałam wiedzieć, jak się zakończy, ale nie przysporzyła mi ona ani dreszczyku emocji, ani zagadek, nad którymi musiałabym się dłużej zastanowić. W sumie, to nie wiem, czy nie uznałabym jej za nieco zbyt przewidywalną.  

"Ale jeśli istnieje tylko jeden rodzaj ludzi, to dlaczego nie możemy żyć ze sobą w pokoju? Skoro wszyscy są tacy podobni, czemu schodzą czasem z dobrej drogi i zaczynają gardzić sobą nawzajem?"

Podsumowując, uważam, że książka jest bardzo dobrą pozycją, którą każdy powinien poznać, ze względu na jej tematykę i łatwość odbioru. Nie mogę się jednak zgodzić z tym, żeby była ona arcydziełem w swoim gatunku. Według mnie, wyróżnia się na tle wielu lektur o rasizmie i uprzedzeniach, jednak jest to tylko ciekawa i  lekka opowieść o charakterze moralizatorskim. Zawarte w niej jest wiele stwierdzeń, które są aktualne do dziś i powinny stanowić podstawę wychowania wielu z nas, a także utwierdzają nas w przekonaniu, że pomimo różnicy czasu, wiele rzeczy nadal pozostaje niezmiennymi, a ludzie raz czegoś nauczeni, ciężko są w stanie przekształcić swoje kręgosłupy moralne. Harper Lee to z pewnością świetna autorka, która w prosty sposób przekazuje multum informacji i prawd na temat spraw ważnych i ważniejszych, dlatego każdy choć raz powinien przeczytać jedną z jej książek. Ja już niedługo zabieram się za "Idź, postaw wartownika", a wy?

OCENA : 8/10



40 komentarzy:

  1. Mi się ten tytuł kojarzy cały czas z... "Hanną Montaną" XD W jednym odcinku brat Miley chodził wokół i pytał się, o czym jest ta książka, myśląc, że w ten sposób zaimponuje pani weterynarz... Jejku, jakie to się głupie rzeczy ogląda, gdy się jest dzieciakiem.
    Może i to trochę klasyka, ale tematyka rasizmu w obyczajówkach średnio mnie interesuje. Już wolę SF i wytykanie palcem różowych UFO.
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego odcinka chyba nie oglądałam, ale ciekawie to brzmi + każdy kiedyś był dzieckiem, prawda? :D
      Generalnie, lubię skakać między gatunkami, więc po kryminałach przyszła kolej na obyczajówki z morałem :)

      Usuń
    2. Nie mam nic przeciwko różnym gatunkom, ale co próbuje do obyczajówek się przekonać, to odkrywam, że nie, jednak dobrze robiłam trzymając się od nich z daleka. Wole konkretną akcje :)

      Usuń
  2. Wszyscy ostatnio czytają tą książkę i w ogóle jest na nią szał. Muszę się sama przekonać; czy warta czytania czy nie ;) Ale ta okładka jest obłędna <3

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu dostała nagrodę Pulitzera, więc coś w niej musi być :)

      Usuń
  3. Gdzie nie spojrzę tam ,,Zabić Drozda". O dziwo sam pozytywy. Muszę się skusić... KONIECZNIE!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak książka dobra, to i recenzje muszą być dobre :D

      Usuń
  4. Czytałam tę książkę. Jest bardzo dobra. Możliwe, że teraz się nie wyróżnia, ale gdy została wydana, na pewno była przełomem. Poluję na kontynuację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym nie pomyślałam, w zasadzie, teraz jest dużo książek o podobnej tematyce, więc może dlatego nie potrafię w niej dostrzec czegoś przełomowego :)

      Usuń
  5. słyszałam wiele dobrego o tej książce dlatego próbowałam ją przeczytać, ale odłożyłam gdzieś około połowy, bo czytanie jej nie sprawiało mi przyjemności. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy, kto jakie książki lubi. Generalnie jest to obyczajówka, a wiem, że wiele osób nie pała do nich miłością. Ja zresztą sama nie często czytuję takie książki, ale akurat tą miałam w planach już od dawna :)

      Usuń
  6. Ciągle zabieram się za tę ksiązkę, muszę w końcu po nią sięgnąć :)
    Pozdrawiam,
    szumiabooki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam o tej książce :)
    Może gdy znajdę czas to przeczytam :P

    Może obs za obs ?

    http://magicworldprincesscarmen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Czaję się już długo na tą książkę, w tym roku muszę ją w końcu przeczytać! :)
    Pozdrawiam ;)
    bookowe-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2016 dopiero się zaczął, więc masz sporo czasu na jej przeczytanie :) Pozdrawiam!

      Usuń
  9. Masz bardzo fajnego bloga, piszesz bardzo interesująco z chęcią bedę czekać na kolejne posty ! :)
    ja juz obserwuje i zapraszam do mnie
    nowy post
    dblazkowska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i już wskakuję na twojego bloga :)

      Usuń
  10. Cieszę się, że tak pozytywnie napisałaś o książce "Zabić drozda". Ja zaczęłam od "Idź, postaw wartownika" i mówiąc szczerze, trochę brakowało mi znajomości poprzedniej książki autorki. Mimo to cieszę się, że ją przeczytałam i teraz wiem, że na pewno sięgnę po "Zabić drozda" Harper Lee pisze w wyjątkowy sposób i choć opisuje trudne tematy, ukazuje je w naprawdę przystępny i lekki w odbiorze sposób :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważne, że ogólnie zaznajomisz się z oboma częściami, bo jednak trochę jest między nimi ważnych powiązań. To własnie mnie do niej przekonało, ten styl i lekkość z jaką pisze :)

      Usuń
  11. Bardzo ciekawie ta pozycja się zapowiada :) dużo o niej słyszałam mam nadzieje że będę miała okazje ją przeczytać :) pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  12. "Zabić Drozda" jak i "Idź, postaw wartownika" to dwie pozycje, które muszę przeczytać w tym roku. "Zabić Drozda" jest na pierwszy miejscu. Książka zawiera naprawdę poruszające kwestie!
    http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zacznij od "Zabić drozda", bo jednak druga książka Harper Lee zawiera wiele powiązań :)

      Usuń
  13. Przymierzam się do tej pozycji już od pewnego czasu. Myślę, że to właściwy wstęp do książki "Idź, postaw wartownika". Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, niby to dwie różne książki, ale warto poznać kontekst :)

      Usuń
    2. Właśnie taką opinię czytałam i wiem, że "Zabić drozda" jest niejako prologiem do wymienionej przeze mnie pozycji.

      Usuń
  14. Nie czytałam, ale wiele dobrego o niej słyszałam. Twoja recenzja jeszcze bardziej zachęciła mnie do przeczytania tej książki ;)
    Pozdrawiam. :**

    http://zycie-wsrod-ksiazekk.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że cię zachęciłam, mam nadzieję, że uda ci się ją przeczytać już niebawem :) Pozdrawiam

      Usuń
  15. Odpowiedziałam na Twoją nominację do LBA, co jest dla mnie rekordem szybkości w odpowiadaniu na TAG, haha.
    http://podrugiejstronieksiazki.blogspot.com/2016/02/tag-liebster-blog-award-2.html

    A "Zabić drozda" NA PEWNO, NA PEWNO kiedyś przeczytam, i nie tylko dlatego, że tak jak wspomniałaś "Książkę, a przynajmniej jej tytuł, zna zapewne każdy z was", ja klasykę lubię, tak swoją drogą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, za tak szybką odpowiedź ♥ Też lubię klasykę, ale zależy jakiego gatunku :) Pozdrawiam

      Usuń
  16. To jedna z lektur, które po prostu muszę poznać w tym roku :)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. świetny blog! ja zapraszam do mnie ^-^ http://jaksiazkoholiczka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Podoba mi się Twoja recenzja. Od dłuższego czasu w planach mam ten, już, klasyk, ale wciąż jakoś się ze sobą mijamy. Pisanie lekko o tak trudnym problemie budzi podziw. Na pewno poznam.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, jak tylko znajdziesz chwilę czasu, to na prawdę polecam ci przeczytanie tej książki, bo warto :)

      Usuń
  19. Od dawna mam w planach, muszę w końcu przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  20. Tytuł znany i oczywiście na liście książek do przeczytania! Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się do niej dotrzeć!

    Pozdrawiam!
    Turkusowa Sowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A lista pewnie długa i cięgle rosnąca, tak jak u mnie :D

      Pozdrawiam!

      Usuń
  21. Kurcze! Teraz to już muszę w końcu zabrać się za "Zabić drozda"! A tak na marginesie, nie wiem czemu do tej pory wydawało mi się, że Harper Lee to mężczyzna ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślałam jakiś czas temu, zanim dostałam książkę w swoje ręce, więc nie martw się, nie jesteś sama :D

      Usuń
  22. Muszę się kiedyś za to wziąć, może w tym roku.
    Zapraszam na mojego bloga z recenzjami: cosmo-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń